ďťż
 
 
 
 

Odnoœniki


Regeneracja tylnego zacisku [fotorelacja]



BrossTeam - 09 lip 2007 21:01
Witam

Podobny temat już jest na forum http://forum.mazdaspeed.pl/viewtopic.php?t=14324
ale do wersji GD. W przeważającej części proces regeneracji jest taki sam, różnice są tylko w bardzo małych szczegółach konstrukcji wewnątrz zacisku.

Może słowem wstępu powiem jakie były przyczyny całej tej "zabawy". Otóż wydaję mi się, że ogólnie mazdy 626 niezależnie od modelu mają problem z siłą hamowania w tylnej osi. Z doświadczenia to już trzeci model 626, w którym ten problem się powtarza (dwie 626 GE i jedna 626 GF). Wygląda na to, że te Mazdy wymagają trochę większej uwagi na tylne zaciski niż w innych markach. Jednym słowem jeżeli w odpowiednim czasie rozbierzemy i przeczyścimy zacisk to uchroni nas to od jego wymiany (bardzo kosztownej). W moim przypadku przyczyn dlaczego zacisk wymagał regeneracji było kilka: hamulec ręczny w zasadzie nie działał, siła hamowania tylnej osi była opłakana (na badaniach technicznych wyraźnie to dawało się odnotować) a ostatecznym bodźcem do działania był fakt, że zacisk się zapiekł i jedno koło permanentnie hamowało co spowodowało kompletne starcie okładzin.

Dlaczego zdecydowałem się na regenerację wykonaną samodzielnie? Otóż po odwiedzeniu paru mechaników wypracowała się ogólna konkluzja: regeneracja zacisku jest bardzo czasochłonna (a zatem kosztowna) a wogóle to mechanicy to nie mają czasu na takie rzeczy i jeśliby się podjęli takiej naprawy to jedynie na zasadzie wymiany zacisku na nowy. Mnie takie rozwiązanie nie satysfakcjonowało przede wszystkim ze względu na koszty.

A więc zacząłem od zdjęcia koła. Po zdjęciu się okazało, że tarcze są w bardzo złym stanie, mocno skorodowane (z powodu nie działającego oczywiście zacisku).

Po wizycie u tokarza i oględzinach, tokarz podjął decyzję, że tarcze się nadają do przetoczenia. Koszt takiej operacji wyniósł 80zl za parę.
Stan po przetoczeniu.
Następnie zdemontowałem zaciski i poddałem ich ocenie, w jakim są stanie i co wymaga wymianie. Niestety w miarę rozbierania zacisku okazywało się, że ich stan nie jest za dobry i bez gruntownego rozdetalowania się nie obejdzie. Elementy pracujące zacisku były mocno skorodowane, niektóre uszczelki popękane co wróżyło również zły stan zacisku wewnątrz.



Jeśli chodzi o kolejność operacji demontażu zacisku to jest on analogiczny do procesu dla wersji GD opisanej w wyżej wspomnianym wątku http://forum.mazdaspeed.pl/viewtopic.php?t=14324.
Ja jedynie postaram się go możliwie uzupełnić ewentualnie wskazać różnice pomiędzy wersją GD i GF.
Poniżej znajduję schemat konstrukcji tylnego zacisku w wersji GF. Opisując poszczególne operacje będę się posługiwał numerami przypisanymi do poszczególnych części składowych.




Analizując obie wersje GD i GF to w pierwszej kolejności się rzuca różnica w konstrukcji uszczelnienia sworznia gwintowanego. Poniżej schemat wersji GD

W wersji GF jest to troszeczkę bardziej rozbudowana konstrukcja, mamy dodatkowo parę części takich jak: blaszka oporowa sprężyny (15), sprężyna (14), koszyk (13).

Teraz może bardzo skrutowo opiszę demontaż (szczegóły w opisie wersji GD http://forum.mazdaspeed.pl/viewtopic.php?t=14324)

A więc zacząć trzeba od ściągnięcia Zimmeringu (8), jeżeli dysponujemy zestawem nowych gumek nie trzeba uważać przy tej operacji aby nie uszkadzić gumowego uszczelniacza (7).

Nastęnie należy wykręcić główny tłoczek (11)

Po wyjęciu tłoczka ukaże się sworzeń gwintowany (16), aby go wyjąć należy wyjąć Zimmering (12), do tego celu potrzebować będziemy specjalnych szczypc:

Następnie wyjmujemy koszyczek (13), sprężyna (14), blaszka (15). Aby wyjąć sworzeń (16) najlepiej go złapać szczypcami za część gwintową (oczywiście coś podkładając pod szczęki aby go nie uszkodzić) i mocno ciągnąć do góry (w moim przypadku siedziało to dosyć mocno). Wraz ze sworzniem wyjmiemy dociskacz (17). Po wyjęciu sworznia (16) wypadnie nam popychacz (18).
Dopiero teraz możemy przystąpić do rozmontowania mechanizmu hamulca ręcznego. Rozpocząć należy od zdjęcia sprężyny (23), następnie można próbować podważyć uszczelkę z blaszką (9), ja się nie patyczkowałem bo miałem nową. Następnie wyjmujemy sworzeń z zaczepem (21).
W tym miejscu dotykamy problemu związanego z kiepskim ręcznym lub jak w moim przypadku nie odbijającego tłoczka (po zaciągnięciu ręcznego a nastęnie jego zwolnieniu sprężyna (23) nie jest w stanie sworzeń obrócić do pozycji neutralnej ze względu na uszkodzenia łożyska igiełkowego(20)).
Otóż jeżeli do tej części zacisku dostała się woda i spowodowała korozję sworznia i prowadzącego go łożyska igiełkowego (20), opory slizgowe są tak duże, że sworzeń przestaję się obracać.
W moim przypadku łożysko w jednym z zacisków wymagało zdecydowanie wymiany, w drugim zacisku postanowiłem je nie wymieniać. Związane jest to z największym problemem na jaki się natknąłem podczas tej regeneracji, otóż z wyjęciem tego łożyska. Ja posłużyłem się najbardziej prymitywną metodą, tj rozłupaniem łożyska za pomocą hartowanego płaskiego śrubokręta. Niestety metoda ta kaleczy gniazdo łożyska i wymaga późniejszego jego oszlifowania:
gniazdo łożyska i ślady po jego wyjmowaniu
Nie znam innej metody wyjęcia tego łożyska, chyba, że ktoś dysponuje dobrym zapleczem warsztatowym to by się coś innego wymyśliło. Jeżeli ktoś ma jakieś pomysły lub nawet doświadczenia w tej materii to zapraszam do podzielenia się tą wiedzą.
operacja szlifowania zadziorów gniazda za pomocą papieru ściernego naklejonego na tulei, która to znowu zamocowana jest na wiertarce akumulatorowej.

Teraz pozostaje już tylko oczyszczenie wszystkich pozostałych elementów skorodowanych, na niektórych pojawiły się nawet wżery ale myślę, że po odpowiednim zaaplikowaniu smarów nie powinny one przeszkadzać w prawidłowej pracy zacisku (moje zaciski po regeneracji pracują prawidłowo): jak tuleje prowadzące , czy gniazda uszczelek

Bardzo ważne jest przeszlifowanie tulei prowadzącej sworzeń gwinotowany (16) (tulei po której śłizga się uszczelka gumowa (5) na sworzniu) tuleja ta potrafi skorodować od strony mechanizmu ręcznego, od strony tłoczka znajduję się tam płyn hamulcowy co hamuje korozję. Użyłem do tego bardzo drobnego paieru ściernego a potem papieru na gąbce:

Uwagę należy również poświęcić zaślepce prowadnicy zacisku:


W moim przypadku zaślepka ta była kompletnie przerdzewiała i chyba tą był ostatni moment na jej ratunek. Gdyby była w gorszym stanie trzeba by było tą część zrekonstruować wraz z jej uszczelką.
Niestety zaślepka ta nie znajduje się z zestawie naprawczym. Obawiam się, że również nie jest dostępna w indywidualnej sprzedaży ponieważ na schemacie nie posiada ona nawet numeru części po którym moglibyśmy taką część zamówić. Koniecznie trzeba ją zdemontować, zdjąć z niej uszcelkę gumową (przez mały otwór w blaszanej zaślepce), oczyścić, zabezpieczyć farbą a następnie ponownie założyć uszczelkę (bardzo trudno tą uszczelkę przecisnąć przez ten mały otwór). Ja dodatkowo uszczelniłem połączenie uszczelki gumowej z zaśłepką i zastosowałem uszczelniacz Hylomat (lub inny odporny na wysokie temperatury). Mam nadzieje, że woda nie będzie się to drogą dostawać do prowadnicy.

Jak już wszystko mamy pooczyszczne i zabezpieczone przed ponowna korozją np poprzez pomalowanie farbą antykorozyjną odporną na wysoką temperaturę, możemy przystąpić do składania zacisku. W kolejności odwrotnej do demontażu.






Podczas składania zacisku należy dokładnie wszystkie części smarować odpowiednimi smarami. Ja takie smary miałem w zestawie naprawczym. W zestawie znajdują się 3 rodzaje smarów:
Miałem problem z odpowiednim ich aplikowaniem ale przyszedł mi z pomocą jeden z forumowiczów Huano i podesłał mi serwisówkę. Jest ona niestety do modelu GD, ale myśle, że ogólnie dobrze ilustruje gdzie powinny być aplikowane smary.

Nie wiem tylko do tej pory gdzie powinien się znaleźć smar biały z małej buteleczki (ja go nie użyłem).
Jak ktoś wie to niech podpowie!

Trochę się rozpisałem. Na koniec jeszcze tylko kilka fotek z gotowej robotki:




Hamulce po odpowietrzeniu działają rewelacyjnie (szczególnie ręczny, a na tym zależało szczególnie :-) )

Serecznie zapraszam do komentowania, krytykowania, uaktualniania itd.

Pozdrawiam, BrossTeam

P.S. Po co dawać coś do mechanika jak można to zrobić samemu, dużo dokładniej i przede wszystkim zostaje trochę na pifko!

Uaktualnienia:

09.07.2007
Koszty:
1) zestaw naprawczy w ASO Mazdy - 326zl
2) klocki ham. TRW - 100zl
3) dwa łożyska igiełkowe - 220zl
4) przetoczenie tarcz - 80zl
Myśle, że warto wydać na oryginalny zestaw naprawczy, to jest jednak gatunkowo bardzo dobry materiał i nie ma problemów z pasowaniami. Sądzę również, że można takie zestawy oryginalne poszukać poza ASO. Np oryginalne łożyska igiełkowe kupiłem u Smirnoffa w jego sklepie www.carspeed.pl - bardzo polecam.

13.07.2007
Mam pytanie do znawców tematu. Wydaję mi się, że bardzo wcześnie włącza się ABS na przedniej osi. Nie jest to chyba związane z oponami (aktualnie Goodrich), bo z wcześniejszymi podobnie się ABS zachowywał. Czy ktoś wię czy można sprawdzić ABS, przeprowadzić jakiś test na hamowni aby sprawdzić czy układ włącza się w odpoweidnim momencie?

Dzięuję z góry





Jaksa - 09 lip 2007 21:46
Bardzo ładna relacja



Riki - 09 lip 2007 21:48
No no gratuluje



qbass - 09 lip 2007 22:34
Super fotorelacja!

P.S. Po co dawać coś do mechanika jak można to zrobić samemu, dużo dokładniej i przede wszystkim zostaje trochę na pifko!
Poza tym satysfakcja, że zrobiło się coś samemu

Mógłbys jeszcze napisać ile kosztował zestaw naprawczy?





maJster - 13 lip 2007 12:47
Witam

Ja tylko dodam (choć Ameryki nie odkryłem ) że tłoczek dociskający klocki hamulcowe posiada nie bez kozery dwa rowki, dzięki którym można łatwo i bez boleśnie np. cienkimi kombinerkami (kręcąc w prawo) wcisnąć cały tłoczek do środka przed założeniem klocków. Bardzo dobre udogodnienie.

pozdrawiam...



tomekrvf - 13 lip 2007 13:27
A ja zastanawiam sie jak możliwe jest doprowadzenie do takiego stanu zacisków z 1998 roku. Czy te auto widziało serwis?



maJster - 13 lip 2007 13:55
eeeee zacisk jak zacisk....ja kupiłem mazdę od gościa który jeździł jeździł i nic w niej nie robił. Dobrze że jeździł tylko rok czasu. Woził w niej jakieś skrzynki drewniane do spożywczaka czy tam gdzieś. Normalnie traktował to auto jak Żuka czy Tarpana dostawczego. No i musiałem w nim zrobić z tyłu całe zawieszenie + sprężyny do wymiany (koszt całej tej operacji ok. 900 zeta). Zaniedbywanie aut tego typu nie popłaca. Mazda jest i tak bardzo wytrzymała. A takich gości jak mój poprzednik to powinno się

wdyby i do lohuuuu



Widelec - 13 lip 2007 14:39
relacja fajna - niedawno robiłem to samo u siebie, tylko w ciut mniejszym zakresie... miałem świeżo wymienione linki ręcznego (oba koła) bo były zapieczone, po ich wymianie ręczny pracował poprawnie. problem pojawił się po złożeniu całości (rozbierałem narazie tylko lewe koło, na drugie brakło czasu) - ręczny "nie łapie" na tym kole... hamować normalnie pedałem hamuje to to, ale ręczny trzyma tyle o ile... wnioskuję że jest to związane z tym wkręcanym koszyczkiem na swożniu gwintowanym - czy ten koszyk wkręca się do końca, tylko trochę czy wedle potrzeby regulując sobie? bo metodą prób i błędów wykręcając go i wkręcając po trochu to do zimy mi to zejdzie, żeby za każdym razem rozkładać zacisk...



Xavier - 13 lip 2007 15:05
Gratulacje BrossTeam! Super relacja! Przyda się....



oblivion - 13 lip 2007 16:30
relacja git
mnie czeka wymiana niektórych części tylnego zawieszenia, a bębny też mam chyba hubą porośnięte...

aż się boję



BrossTeam - 13 lip 2007 16:47

A ja zastanawiam sie jak możliwe jest doprowadzenie do takiego stanu zacisków z 1998 roku. Czy te auto widziało serwis?

Witaj

Mazda ta ma już na liczniku 250tys km i w Polsce jeszcze ani razu nie było w serwisie (bo nie było żadnego powodu aby tam miała zawitać).
Mam pytanie do Ciebie co by to zmieniło gdyby samochód zawitał do serwisu? Moim zdaniem niewiele, ponieważ nikomu w serwisie by się nie chciało rozbierać zacisku i czyszcić go tak dokładnie jak mi się chciało. No może by się i chciało ale kosztowało by to chyba więcej niż nowy zacisk. W serwisach zawsze mają jedną radę na wszystkie kłopoty z samochodem - wymieniać wszystko na nowe!

pozdrawiam, BrossTeam



BrossTeam - 13 lip 2007 17:02

... hamować normalnie pedałem hamuje to to, ale ręczny trzyma tyle o ile... wnioskuję że jest to związane z tym wkręcanym koszyczkiem na swożniu gwintowanym - czy ten koszyk wkręca się do końca, tylko trochę czy wedle potrzeby regulując sobie? bo metodą prób i błędów wykręcając go i wkręcając po trochu to do zimy mi to zejdzie, żeby za każdym razem rozkładać zacisk...

Koszyczek nie ma regulacji położenia, to sworzeń się porusza. Koszyczek jest umocowany w niezmiennej pozycji za pomocą Zimmeringa (12). Zadaniem koszyczka jest jedynie trzymanie sprężyny (14), która powoduje cofanie się sworznia gwintowanego a co za tym idzie również tłoczka hamulcowego do pozycji neutralnej.
Ogólnie nic tam się nie reguluje, jakość działania ręcznego zależy od odpowiedniego naciągnięcia linki oraz stanu łożyska igiełkowego oraz iinych rzeczy w mniejszym stopniu.

pdr, BrossTeam



Xavier - 13 lip 2007 17:44

W serwisach zawsze mają jedną radę na wszystkie kłopoty z samochodem - wymieniać wszystko na nowe!
Dokładnie.....i to za duże pieniądze.



tomekrvf - 13 lip 2007 20:14

Mam pytanie do Ciebie co by to zmieniło gdyby samochód zawitał do serwisu?
Przynajmniej raz w roku wystarczy nasmarować prowadniki odpowiednim smarem i nałożyć odpowiedniego środka pod osłonę tłoczka żeby nie dopuścić do takiej sytuacji. To jest normalna obsługa serwisowa i to należy robić raz w roku lub 10000km(dla GE). Stosując te zasady zaciski nie mają prawa stanąć.
Wyobraź sobie że w mojej 14-letniej GE zaciski chodzą jak nowe - sam ją serwisuje. Serwis samochodu nie polega tylko na wymianie oleju i klocków hamulcowych jak blacha idzie po tarczy.



Toudek - 16 lip 2007 19:59
Fajna relacja i autko takie jak moje

No i mnie to też chyba czeka.

Moja Madzia też ma problemy z ręcznym. Hamować to hamuje ale po zaciągnięciu ręcznego bywa że już nie odbije a poza tym jest troszkę słabawy na górce nie postawi bo by zjechał.

Żebym to sam umiał zrobić to bym się pobawił a tak dam zarobić siakiemuś mechanikowi



Widelec - 17 lip 2007 7:40

... hamować normalnie pedałem hamuje to to, ale ręczny trzyma tyle o ile... wnioskuję że jest to związane z tym wkręcanym koszyczkiem na swożniu gwintowanym - czy ten koszyk wkręca się do końca, tylko trochę czy wedle potrzeby regulując sobie? bo metodą prób i błędów wykręcając go i wkręcając po trochu to do zimy mi to zejdzie, żeby za każdym razem rozkładać zacisk...

Koszyczek nie ma regulacji położenia, to sworzeń się porusza. Koszyczek jest umocowany w niezmiennej pozycji za pomocą Zimmeringa (12). Zadaniem koszyczka jest jedynie trzymanie sprężyny (14), która powoduje cofanie się sworznia gwintowanego a co za tym idzie również tłoczka hamulcowego do pozycji neutralnej.
Ogólnie nic tam się nie reguluje, jakość działania ręcznego zależy od odpowiedniego naciągnięcia linki oraz stanu łożyska igiełkowego oraz iinych rzeczy w mniejszym stopniu.

pdr, BrossTeam



Bimbak - 17 lip 2007 11:54

niby tak samo
no właśnie ... i coś mi się wydaje że w tym "niby" jest pies pogrzebany



Widelec - 17 lip 2007 18:50
mam na myśli to że wszystko trafiło na swoje miejsce i nie został żaden element nurtuje mnie tylko ten koszyk co siedzi za cylinderkiem - czy on powinien być wkręcony (wsuniety) tylko trochę, bardziej czy do końca?



ky3orr - 19 sty 2008 11:39
Panowie!

czy takie zestawy regeneracyjne sa dostepne sa tylko w specjalistycznych sklepach motoryzacyjnych? czy robi to Mazda czy inne firmy?

mam problem ze slabym i nieodbijajacym czasem recznym (GE) i z tego co tu czytam to mozna swojej Madzi poprawic komfort zycia przysiadajac przy niej na kilka-nascie godzin

pozdrawiam



BrossTeam - 19 sty 2008 12:02
ky3orr, można zestawy kupić w ASO Mazdy, ale nie polecam, ceny zaporowe i z doświadczenia wiem, że niestety nie zawsze są to całkowicie oryginalne części ale czasem zamienniki (np wewnątrz kabinowy filtr powietrza kupiony w ASO w Warszawie był zamiennikiem w cenie oryginału).

Polecam skontaktować się ze Smirnoffem, prowadzi on sklep www.carspeed.pl i kupisz u niego porządne części zamienne w rozsądnej cenie (przynajmniej ja tak miałem).

Pozdro,
BrossTeam



Xavier - 19 sty 2008 12:37

ky3orr, można zestawy kupić w ASO Mazdy, ale nie polecam,
Może do GE ...tak. Nie spotkałem do modelu GF zestawu naprawczego do zacisku - poza ASO Mazda. Jak masz jakiś namiar to chętnie skorzystam.



Jaksa - 19 sty 2008 19:46

np wewnątrz kabinowy filtr powietrza kupiony w ASO w Warszawie był zamiennikiem w cenie oryginału). A to ciekawostka.... ktore ASO tak rzeżbi ?



pasadena - 06 lut 2008 2:43
Xavier I co znalazles zestaw do GF bo by mi sie przydal i jak narazie nigdzie nie moge znalez



pasadena - 06 lut 2008 3:04
Jaksa Moze ty masz u siebie taki cudowny zestaw w promocyjnej cenie



Xavier - 06 lut 2008 7:36

Xavier I co znalazles zestaw do GF bo by mi sie przydal i jak narazie nigdzie nie moge znalez
I nie znajdziesz. Jest tylko w ASO Mazda.



Jaksa - 06 lut 2008 9:00

Jest tylko w ASO MazdaDokładnie ....i bez promocji



pasadena - 06 lut 2008 12:48

Jest tylko w ASO MazdaDokładnie ....i bez promocji



cichajek - 23 lut 2008 21:32
Czy taka sama procedura naprawy zacisku jest w 323f /BJ/. Byłem u Jaksy z nowym nabytkiem i zdiagnozowali ten problem
Jakie mogą byc konsekwencje nie wykonania wymiany lub naprawy zacisku - tylko przesmarowania. U mnie ręczny trzyma ok, jedynie prawy tył podobno nie do końca odbija. Autko ma 100tys przebiegu z 2003r. i do 2006r. było serwisowane w ASO Mazda. Na 2 kontrolach tech. w PL /sprawdzałem dokladnie autko/ nie wykazali problemu ręcznego - a prosiłem by byli upierdliwi ?



Jaksa - 24 lut 2008 10:46

Czy taka sama procedura naprawy zacisku jest w 323f /BJ/Tak , GF/BJ mają te same zaciski ....



Piotr_323F - 12 mar 2008 9:41
Mam inne pytanie czy łożyska igiełkowe w GE i GF są takie same ?
chciałbym wykorzysztac patent z GE z dwoma węższymi łozyskami igiełkowymi



Jaksa - 12 mar 2008 10:54

Mam inne pytanie czy łożyska igiełkowe w GE i GF są takie same GE nie ma łozysk w zacisku....



Piotr_323F - 12 mar 2008 10:59
No fakt pomyliłem się to GD ma łozysko - więc pytanie czy łożyska GD i GF sa takie same )



Jaksa - 12 mar 2008 12:13

więc pytanie czy łożyska GD i GF sa takie same )Tak ....H001-26-205 115 zł szt



Piotr_323F - 12 mar 2008 12:19
Ok dzięki
Dzwoniłem do firmy która handluje łozyskami - i łozyska węższe i niż oryginał
wg Przemo
" Oglądając zacisk doszłem do wniosku że zamiast tulejki można zastosować dwa łożyska igiełkowe, które są ogólno dostępne.
Wymiary tych łożysk to 15,875x20,638x7,92. Jedno łożysko należy wbić do końca, natomiast drugie tylko tyle żeby się schowało" kosztują po 21 PLN za sztuke

Teraz pytanie czy ktoś juz tak zrobił czy to tylko pomysł ?
Jaksa jak myslisz jest szansa że będzie to działało ?



Jaksa - 12 mar 2008 14:29

Jaksa jak myslisz jest szansa że będzie to działało ?Nie Jak znam zycie w tym przypadku nie ma obejscia tematu.



Piotr_323F - 12 mar 2008 14:33
mam nadzieje że w tym wypadku sie mylisz

Jak nie zadziała bede w plecy o 42 PLN i powtórne rozbieranie zacisku

Jeszcze raz Dzięki



glock - 15 mar 2008 18:31
mnie to czeka....ale jak pomysle o tym to mi sie nie dobrze robi.Gdzie moge,po za serwisem nabyc taki komplet naprawczy?...oczywiscie mam na mysli koszty(mniejsze)



Jaksa - 15 mar 2008 21:18

Jak nie zadziała bede w plecy o 42 PLN i powtórne rozbieranie zacisku Mnie na to nie stać ( reklamacje po naprawie - odpada ten pomysł )



Hazu - 15 mar 2008 23:01

Mnie na to nie stać ( reklamacje po naprawie - odpada ten pomysł )
Proste rozwiązanie.

Najgożej jak się trafi problemowa sprawa:
Gościo ustawiał mi zbieżność tyłu i urwał śrubę.

I co się okazało wiekszość poważniejszych serwisów nie chciała mi tego zrobić a jeśli już to tygodniowe terminy podawali i musiałem sam to zrobić.

A jeślichodzi o tylne zaciski to czy szanowny secjalista Jaksa miał przypadek uszkodzenia mechanizmu wewnątrz tłoczka ?

U mnie to wszystko wewnątrz się rozpadło,pogioł się pirścień trzymający te bebechy.
obiawiało się to tym że ręczny raz był raz go nie było.
Udało mi się jednak to poskładać i działa,

A jeszcze jedna sprawa jakie tarcze kupować aby tak nie korodowały może ktoś wie ?



bazakbal - 17 mar 2008 8:55

Proste rozwiązanie
proste rozwiązania są najlepsze!


Gościo ustawiał mi zbieżność tyłu i urwał śrubę
gdyby ten człowiek miał odrobinę doświadczenia i wyobraźni to by wiedział, że w 15 letnim aucie do takiej operacji trzeba podejść bardzo ostrożnie, czyli dobrze mieć "na oku" nową śrubę, przygotować klienta na to, że do domu dzisiaj być może pojedzie autobusem, że naprawa będzie kosztowna itp itp ...
dlatego proste rozwiązania są najlepsze.



Piotr_323F - 17 mar 2008 9:06

Mnie na to nie stać ( reklamacje po naprawie - odpada ten pomysł )

Rozumiem i wcale sie nie dziwie - ale ja na szczęście robie to dla swojej GF i nawyzej bede miał pretensje sam do siebie że nie posłuchałem rady i musze jeszcze raz rozebrać zacisk

I jeszcze jedno pytanko czy w zestawie naprawczym jako częśc zamienna występują tulejki prowadnic - czy wogóle jest to częśc zamienna ? Odnosze dziwne wrażenie przy delikatnym hamowaniu takie poszarpywanie - jakby klocki lub zacisk był luźny - przy ostrym hamowaniu cisza i spokój - więć obstawiam tulejki prowadnic - mam racje ?



Hazu - 17 mar 2008 18:02

takiej operacji trzeba podejść bardzo ostrożnie, czyli dobrze mieć "na oku" nową śrubę, przygotować klienta na to, że do domu dzisiaj być może pojedzie autobusem

ja byłem przygotowany miałem nowe śruby ale ta idiota jak urwała śrubę to zbladł i kazał mi jechac bo nic nie bedzie dalej robił.



Jaksa - 17 mar 2008 20:10

Rozumiem i wcale sie nie dziwie - ale ja na szczęście robie to dla swojej GF i nawyzej bede miał pretensje sam do siebie że nie posłuchałem rady i musze jeszcze raz rozebrać zacisk O! właśnie ..... przy obecnym nawale pracy jest to nie mozliwe.....auto wiezdza i musi tego samego dnia opuscic serwis bo następnego dnia przyjedzie następnych czterech klientów.

A jeślichodzi o tylne zaciski to czy szanowny secjalista Jaksa miał przypadek uszkodzenia mechanizmu wewnątrz tłoczka Szczególnie po "szybkich serwisach" Ci mechanicy nie mają pojęcia o co chodzi ( nie mozna znac wszystkich marek aut )



toomas - 17 wrz 2008 20:10
A ja odświeże temat i spytam co może być przyczyną niedziałającego (czyt. słabo działającego) ręcznego. Rozebrałem obydwa zaciski czyściłem pucowałem całowałem złożyłem no i kicha. Hamulec z tyłu działa ale ręczny słabiutko chociaż i tak lepiej niż przed remontem, dodam że przy dźwigni naciągnąć już się nieda.



Hazu - 17 wrz 2008 20:34
Regulowałeś ręczny wkrętem regulacyjnym z tyłu tłoczka?
Jesli nie to poczytaj trochę o tylnych zaciskach i sobie podciągnij ręczny.

Ale w sumie jak zacisk jest w porządku to po kilkukrotny dynamicznym wcisnmięciu pedału hamulca ręczny się naciągnie.
Wpadłem na to gdy zapomniałem wyregulować recznego (co okazało w drodze do domu)a juz nie miałem czasu na regulację,
w moim przypadku zadziałało.



toomas - 18 wrz 2008 20:57
No nie regulowałem tam... ale sprawdzę tak jak mówisz, dzięki!



damian06q - 22 lis 2008 15:35
jak mam wyciagnac tloczek dodam ze caly zacisk mam na stole



Soluks - 22 lis 2008 16:29
wykecasz śrubke z tyłu zacisku w środku jest śruba na imbus wkręcasz ją a ona wypycha Ci tłoczek



jacks - 17 sty 2009 23:33
Witam, mam dwa pytania:

1:
Czy łożysko igiełkowe do zacisku mazdy mx-3 jest takie same jak do 626GF, czyli H001-26-205
Gdzie można kupić takie łożysko i ile obecnie kosztuje.

2:
W wakacje regenerowałem tylne zaciski i do jednego musiałem dorobić tuleję z brązu, ale tokarze się nie wykazali i zrobili trochę za ciasną, gdyż sworzeń od ręcznego nie chodzi luźno w tej tulei. Czy jeśli przyszlifuję tą tuleję od środka, to wówczas nie będzie za luźno ? Obecnie mimo tego, że sworzeń nie obraca się luźno, to można nim ruszać na boki w zakresie 2-3 mm.



damian06q - 18 sty 2009 13:55
Szczerze to wolałbym kupi cały zacisk nowy z allegro



rafal_ldz - 17 kwi 2009 13:18
możesz napisać, co konkretnie wchodzi w skład zestawu do regeneracji dostępnego w ASO?



rafal_ldz - 28 kwi 2009 0:40
już zrobione najwięcej problemów było z wyjęciem, a raczej wydłubaniem starego łożyska igiełkowego oraz z założeniem zegera w cylinderku, ale poza tym wszystko sprawnie poszło
wszystko zajęło ok 10h



thy - 28 kwi 2009 8:57

wydłubaniem starego łożyska igiełkowego
fakt, denerwująca czynność


z założeniem zegera w cylinderku
to akurat robie (już) w minutę... mogę jedynie podpowiedzieć, że kluczem do sukcesu jest cienki śrubokręt włożony w zacisk, ale przez otwór od węża z płynem - wkładasz seger na koszyczek, dociskasz go, z drugiej strony śrubokręt w otwór i... po zawodach



rafal_ldz - 28 kwi 2009 9:11

wydłubaniem starego łożyska igiełkowego
fakt, denerwująca czynność


z założeniem zegera w cylinderku
to akurat robie (już) w minutę... mogę jedynie podpowiedzieć, że kluczem do sukcesu jest cienki śrubokręt włożony w zacisk, ale przez otwór od węża z płynem - wkładasz seger na koszyczek, dociskasz go, z drugiej strony śrubokręt w otwór i... po zawodach



masakrator - 02 maja 2009 9:51

raz odpowietrzyć, bo mam dziwne wrażenie, że pedał hamulca jest bardziej miękki, choć koła na ulicy się zablokują


Miałem to samo wrażenie, ze pedał hamulca stal sie bardziej miękki. Odpowietrzałem 3 razy, choć jak się okazało za pierwszym razem okład został odpowietrzony. Hamulce działają skutecznie.



Bartosz_Mx6 - 14 lip 2009 21:04
po złożeniu nie działa mi hamulec ręczny. zresztą przed złożeniem też nie działał bo jeden z hamulców był zapieczony, teraz oby dwa cięgna ręcznego chodzą gładko a i tak nie trzyma.... co może być przyczyną????



Siw-y - 14 lip 2009 21:09
Musisz wkręcić imbusa, który jest w zacisku



Bartosz_Mx6 - 15 lip 2009 8:22
Siw-y dzięki. dzisiaj sprawdze. ale wkręcić tzn? w prawo czyli żeby tłoczek bardziej się wysunął czy w lewo żeby się schował... ?



Siw-y - 15 lip 2009 8:41

w prawo czyli żeby tłoczek bardziej się wysunął
Ale sprawdź najpierw czy w ogóle działają tylne zaciski, czyli żeby ktoś nacisnął pedał, jeżeli koło się blokuje to wina leży po stronie hamulca ręcznego, potem ręcznie (ewentualnie za pomocą jakiegoś przedłużenia) odegnij dźwignię ręcznego przy zacisku (i z jednej strony i z drugiej)

Jak będzie się w jakiś sposób blokowało to raczej wystarczy tylko regulacja na zacisku. Wkręć imbusa do zablokowania koła a potem popuść ze dwa obroty aby koło się swobodnie obracało (z drugim kołem tak samo), albo i więcej jak się będą za wcześnie blokować, jeżeli to nie pomoże to będzie trzeba podciągnąć przy dźwigni ręcznego...potem już tylko wymiana linek na mniej rozciągnięte.



Bartosz_Mx6 - 15 lip 2009 14:57
Siw-y hamulce normalnie działają. tylko ten ręczny nie chce trzymac. linka musi być dobra bo przed rozbieraniem zacisków dziłał tylko 1 zacisk się blokował....



dgolf - 15 lip 2009 18:43
Mazda 626 GE. Po kupnie auta nie było wcale ręcznego. Wymienione są klocki, bo prawie nie istniały. Teraz ręczny jest taki raczej delikatny i nie odbija do końca. Przy delikatnym ruszeniu czuć, że lekko trzyma. Planuję kupić zestawy naprawcze, jednak mam pytanko czy mogę spokojnie jechać w weekend prawie 1000km czy grozi to zagotowaniem płynu hamulcowego?



Siw-y - 15 lip 2009 18:53

mogę spokojnie jechać w weekend prawie 1000km
Możesz ale musisz ręcznie odciągnąć dźwignę przy zaciskach, i nie używać póki co ręcznego, bo po każdorazowym użyciu będziesz musiał ponownie włazić pod auto



sebastian223 - 24 lip 2009 11:43
Czy ktoś się orientuje, czy taki zestaw naprawczy można kupić od auta marki KIA?
Być może jakość jest taka sama, a cena niższa.

Wiem, że kilka elementów zawieszenia pasuje.
Jak to jest



sebastian223 - 31 lip 2009 11:01
Może jest ktoś, kto szuka do swojej mazdy (626 GF 2.0 benz.) oryginalnego zestawu naprawczego , tyle że na prawą stronę. Ja potrzebuje tylko na lewą stronę. Moglibyśmy zrzucić się na komplet, i podzielić koszty (po ok. 170-180 zł) np. u Riki'ego



dgolf - 12 sie 2009 18:48
Nie wiem jakim cudem ręczny sam się naprawił. Blokuje lewe koło na piachu, natomiast prawe troszkę słabiej. Delikatnie trzyma, ale nic się nie grzeje. W wolnej chwili sprawdzę.

P.S. W Carinie mam bębny od 3 lat ram nie zaglądam i jest super, podobnie w 626 z 85 roku, a tu im się zachciało...



zgrzes - 14 sie 2009 8:34
Witam, czy w ten sam sposób należy rozbierać zaciski w GW z 2000r?



thy - 14 sie 2009 9:43

czy w ten sam sposób należy rozbierać zaciski w GW z 2000r?
tak



waleklsw - 06 wrz 2009 22:11
Witam mam xedosa z 94 r i mam problem z recznym, rozkrecilem zaciski i wszystko w miare luzno chodzi hamulec odbija wszystko ok tylko ze nie trzyma, reczny w srodku na maxa podciagniety, po regulacji tloczkow tym kluczem ampulowym hamulec trzymal, zaciagalem reczny i dawalem gazu na 1 to tylek mu siadal ale po pewnym czasie tloczki znow sie cofnely i znow nie trzymal, ponownie docisnalem je kluczem i ponownie sie cofnely. Jaka moze byc tego przyczyna ? co zrobic zeby tloczki sie nie cofaly ?



bob99 - 18 wrz 2009 23:05

Ok dzięki
Dzwoniłem do firmy która handluje łozyskami - i łozyska węższe i niż oryginał
wg Przemo
" Oglądając zacisk doszłem do wniosku że zamiast tulejki można zastosować dwa łożyska igiełkowe, które są ogólno dostępne.
Wymiary tych łożysk to 15,875x20,638x7,92. Jedno łożysko należy wbić do końca, natomiast drugie tylko tyle żeby się schowało" kosztują po 21 PLN za sztuke

Teraz pytanie czy ktoś juz tak zrobił czy to tylko pomysł ?
Jaksa jak myslisz jest szansa że będzie to działało ?
Zrobiłem manewr z dwoma łozyskami i na razie to funkcjonuje - informacja dla zainteresowanych .Łożyska firmy Timken .



Siw-y - 19 wrz 2009 13:27
bob99 możesz podać jakiś ich typ, oznaczenie czy co to innego po czym mógłbym je znaleźć.



dgolf - 12 gru 2009 20:44
Czy można zakupić same gumki do zacisków bez tłoczków?



Siw-y - 12 gru 2009 20:51

Czy można zakupić same gumki do zacisków bez tłoczków?

Można



MAZDA11 - 15 gru 2009 15:48
Witam.
Mam problem z ręcznym hamulcem, zupełny jego brak.Dziś zdjołem koło i i mimo zaciągnjęcia ręcznego hamulca klocki się nie zaciskajo .Zluzowałem linke (przy zacisku) i stwierdziłem że trzpień trzymający linke wogule nie odbija mimo sprawnej sprężyny .Po zdjęciu sprężyny , trzpieniem moge dowolnie poruszać i nie ma żadnej reakcji na klocki .Moje pytanie brzmi czy to są objawy zatartego zacisku? Zaznacze że hamulec zasadniczy jest wpożądku .Brak jest hamulca ręcznego na obydwóch kołach .Trzeba kupić zestaw naprawczy ,czy wystarczy rozebranie i przeczyszczenie ,jak kupić to jaki ?Prosze o odpowieć bo nie chce mi podbić przeglądu .



dgolf - 16 gru 2009 11:11
MAZDA11 - Stary popraw ten post pod względem błędów ortograficznych. To nie forum BMW

Siwy - mógłbyś podać jakieś namiary na takie zestawiki bez tłoczków czy tylko ASO?



masakrator - 16 gru 2009 11:38

MAZDA11 - Stary popraw ten post pod względem błędów ortograficznych. To nie forum BMW

Siwy - mógłbyś podać jakieś namiary na takie zestawiki bez tłoczków czy tylko ASO?


Kupowałem swego czasu zestawy SEINSA Autofren, gdzieś była o nich mowa na forum, póki co działają nie było problemu z montażem wszystkie uszczelki pasowały bez problemu. W zastawie wszystkie uszczelki - jeśli znajdę gdzieś opakowanie od tego zestawu to wrzucę numer katalogowy.



dgolf - 16 gru 2009 19:21
Dzięki. Tak na marginesie: tak mocno trzymało mi lewe koło, że teraz spalanie spadło o 1l LPG/100 km i przy wyprzedzaniu kolumny aut na piątce nawet nie zauważyłem kiedy pojawiło się 1,60.

P.S. Tak po ciuchutku spytam: gdzie można pochwalić się swoim autkiem? Pokazałbym wam stan naszego GLX'a '85.



MAZDA11 - 16 gru 2009 19:34

MAZDA11 - Stary popraw ten post pod względem błędów ortograficznych. To nie forum BMW

Siwy - mógłbyś podać jakieś namiary na takie zestawiki bez tłoczków czy tylko ASO?


Kupowałem swego czasu zestawy SEINSA Autofren, gdzieś była o nich mowa na forum, póki co działają nie było problemu z montażem wszystkie uszczelki pasowały bez problemu. W zastawie wszystkie uszczelki - jeśli znajdę gdzieś opakowanie od tego zestawu to wrzucę numer katalogowy.



masakrator - 16 gru 2009 20:15

Czekam na ten numer katalogowy,a czy byly w tym zestawie łożyska igiełkowe?

Nie, zestaw kosztował kolo 40zl na jedną stronę i zawierał tylko uszczelki - łożysko to koszt 110zl.



Siw-y - 16 gru 2009 20:44
dgolf, popytaj w InterCarsie albo u Smirnoffa z forum, www.carspeed.pl



arti154 - 16 gru 2009 20:59
Witam,
mam w ofercie japońskie zestawy naprawcze SEIKEN (jakość oryginału). Jeśli ktoś będzie zainteresowany to zapraszam na PW.



rafi201 - 24 sty 2010 19:45
Używał ktoś tego:
http://moto.allegro.pl/item895176028_ze ... gf_97.html ?

A o tym co myślicie:
http://moto.allegro.pl/item877704413_kl ... nskie.html ?
Co to za marka "PREMIUM" - jakiś polski rzemieślnik???



alk80 - 27 sty 2010 20:59
ja dziś w Tarnowskich Górach kupiłem zestawy naprawcze na tylny zacisk do GF/GW "autofren" nr kat. D4527
rano zadzwoniłem, popołudniu odbierałem -42zł za kpl na jeden zacisk
w zestawie jest to samo co w zestawie z allegro
dodam że w www.carspeed.pl chcieli 35zł za kpl po rabacie (chwaliłem sie że jestem z forum mazdaspeed )
w piątek biore sie do roboty

ps. mam sprawdzony patent na pomaganie w odbijaniu ręcznego, u mnie sprężyna jest już słabawa

rafi201 widać że tarcze leżą na pudełkach JC



jarsonik - 27 sty 2010 22:31
Seria PREMIUM firmy JC nie jest taka słaba. Oczywiście nei bardzo jest co zachwalać, ale jest o niebo lepsza od zwykłych produktów JC



rafi201 - 28 sty 2010 8:59

ps. mam sprawdzony patent na pomaganie w odbijaniu ręcznego, u mnie sprężyna jest już słabawa

tzn. wymieniasz sprężynę na nową??? jest do kupienia?

Znalazłem wczoraj autofren za 36:
http://www.hdmot.pl/index.php?p3719,zes ... zda-d4-527
polecają też japońskie:
http://www.hdmot.pl/index.php?p4318,rep ... iski-35-mm

nie wiem na który się zdecydować ale wezmę chyba japończyka choć droższy...

Czyli tarcze JC są made in Japan ?



rumunn95 - 28 sty 2010 10:51
a co z lozyskiem igielkowym gdzie mozna takie dorwac??



alk80 - 28 sty 2010 12:55
rafi201 nie wymieniam na nową, boje sie pytać w ASO ile może kosztować a poza ASO pewnie niedostępna
ja tam wsadziłem sprężyne z opla która trzyma rygiel maski i jest tak sprytnie wsadzona że trzyma sie sama, mam tak już jakieś 6-mcy
jak będe sie z tym jutro bawił to postaram sie zrobić jakieś fotki
rumunn95 jest w tym wątku, chyba nawet na pierwszej stronie
albo org w ASO albo montujesz zamiast jednego dwa wąskie do kupienia w sklepie łożyskowym wymiary też są tu gdzieś podane - poszukaj



Hugo - 28 sty 2010 15:20

Czyli tarcze JC są made in Japan ? Też mogą być, ale najczęściej sa Made in China, Taiwan itp. JC nie produkuje części tylko je kataloguje i sprzedaje.



rafi201 - 29 sty 2010 8:55
A łożysko igiełkowe w GF da sie może zastąpić tuleją miedzianą tak jak w GE?

alk80 - jak już zregenerujesz, napisz jak Ci poszło...
obawiam się trochę odkręcania przewodów i odpowietrznika...
... jakbym urwał np. śrubę od przewodu to... ? [/b]



alk80 - 29 sty 2010 9:07
rafi201 śruby od przewodu raczej nie urwiesz, chyba że sie uprzesz, raczej będziesz miał problem z odpowietrznikiem, ja już urwałem potem zniszczyłem gniazdo przy rozwiercaniu starego odpowietrznika, teraz mam w jednym zacisku odpowietrznik z fiata z gwintem metrycznym standardowe fi 8mm - org ma fi 7 z metryką standardowego fi 6
więc rada taka, przed zabraniem sie do roboty kupić odpowietrzniki - koszt chyba 2,50 za szt i dobry penetrator
z doświadczenia wiem że dobrym odrdzewiaczem penetratorem jest płyn hamulcowy i pare naście minut czekania



rafi201 - 29 sty 2010 10:40
O.K. Dzięki, to w razie czego wiem jak działać z odpowietrznikiem.
A gdyby mi się jednak udało ukręcić śrubę od przewodu, to już trzeba chyba przewód wymieniać?



alk80 - 29 sty 2010 10:59
na szczęście nie trzeba, tam jest tak rozwiązane że na końcu przewodu jest oczko w którą wchodzi śruba która jest w środku wywiercona i przez nią płynie płyn, z dwóch stron oczka jest uszczelka miedziana i pewnie dzięki nim da sie łatwo te śrube odkręcić
tu masz taki przewód http://allegro.pl/item875788290_przewod ... ml#gallery
to jest porządne hydrauliczne rozwiązanie, które pozwala ze spokojną głową grzebać przy zaciskach, nie to co np w aucie na F gdzie zaczynało sie robote przy kole a kończyło na pompie hamulcowej



rafi201 - 29 sty 2010 23:00
To mnie pocieszyłeś.
Pozostało mi skompletowanie gratów i czekanie do wiosny bo dopiero wtedy się za to wezmę. Zestaw naprawczy już kupiłem. Kupie jeszcze klocki i tarcze.
A gdzie mogę kupić odpowietrzniki i łożyska igiełkowe, bo nie mogę znaleźć w necie...



alk80 - 16 lut 2010 19:58
Wam przed pracą polecam zaopatrzenie się w :
- odpowietrzniki, w InterCars raczej dostępne od ręki za kilka zł
- dobry penetrator
- 2x małe ściski, 2x kawałki gumy np dętki rowerowej i 4x poszerzane podkładki ÎŚ10 aby zatkać końcówki przewodu hamulcowego
jeśli się szybko "uszczelni" przewód po jego odkręceniu układ tylko trochę się zapowietrzy a wieszając przewód maksymalnie w górze np o sprężynę zawieszenia, zmniejszymy ryzyko cofnięcia się powietrza w głąb układu, ja to zrobiłem tak:

od razu po zdjęciu koła radze odpowietrznik potraktować penetratorem i zrobić to jeszcze kilka krotnie w trakcie wyciągania zacisków
odradzam kupowanie niklowanych tłoczków, z czasem nikiel zacznie się łuszczyć a pomiędzy nim a tłoczkiem robi się nieszczelność
u mnie jeden z zacisków był wcześniej "regenerowany" albo był wymieniony na "zregenerowany" bo łożysko igiełkowe zostało zastąpione metalową tuleją i w tym zacisku miałem niklowany tłoczek i właśnie z powodu jego nieszczelności zabrałem się za regeneracje i w samą porę bo zacisk z drugiej strony właśnie zaczynał się zacierać tzn hamulec jeszcze działał ale nie dało się wkręcić tłoczka

a teraz mój patent na "wspomaganie" odbijania ręcznego kiedy oryginalna sprężyna nie ma już sił

jest to sprężyna która siedzi w przednim pasie większości modeli opla np astry, zafiry i chyba to jest ta, która dodatkowo trzyma rygiel maski
nie trzeba jej dodatkowo mocować, u mnie siedzi już ponad pół roku i nie wypadła



Pankuba - 17 lut 2010 13:51

a teraz mój patent na "wspomaganie" odbijania ręcznego kiedy oryginalna sprężyna nie ma już sił
Normalnie powiedziałbym, że Ci odbiło, ale skoro odbija (ta zdobyczna sprężyna), to gratuluję pomysłu



alk80 - 17 lut 2010 15:02
Pankuba a co zrobić
boje sie dowiadywać ile może kosztować taka sprężynka o ile w ogóle jest dostępna a głupotą jest jeździć na "zaciągniętym" ręcznym - i tak mam spaloną jedną tarczę
a te dodatkowe sprężyny mam nówki sztuki, choć zdobyczne
trzeba sobie jakoś radzić



rafi201 - 28 lut 2010 9:58
Czy ten płyn będzie dobry:
http://moto.allegro.pl/item940546399_k2 ... l_r_3.html ?
Wystarczą 3 butelki (1,5l)?



alk80 - 28 lut 2010 11:07
rafi201 na korku od zbiorniczka masz że DOT3
zależy czy chcesz przy okazji wymienić cały płyn w układzie, ale nie zapowietrz całego układu bo raczej nie da sie zwyczajnie odpowietrzyć
ja miałem 0.5L i po robocie zostało mi jeszcze 0.3L na zapas



rafi201 - 28 lut 2010 17:05
Że DOT3 to wiem. Chodzi mi o to, czy dobry jest płyn tej marki czy może lepiej jakiś inny(lepszy) kupić? Tylko jaki?
Przy okazji chce wymienić cały płyn w układzie, a nie wiem ile wchodzi...

Ps.Jakby ktoś szukał łożysk igiełkowych, są dostępne w "carspeed" oraz w serwisie (Puławska W-wa) - 117zł/szt.



jakpowal1 - 02 kwi 2010 5:19
A ja trochę z innej beczki. Mój prawy zacisk wcale nie hamuje, tarcza tylko rdzewieje.Po zaciagnięciu ręcznego dzwignia porusza sie , pod koniec przeskakuje.
Czy może być uszkodzony gwint na tej śrubie czy moze w tłoczku.



rafi201 - 22 kwi 2010 17:55
No i zregenerowałem... wszystkie cztery.
W stanie wymagającym interwencji były łożyska igiełkowe i ich gniazda.
Całe gniazda były zapchane czarno-szarą, gęstą, sucha masą, były już początki korozji, łożyska stały, a przy próbie czyszczenia zaczęły się rozpadać.
Ponad to w lewym przednim zacisku była dziura w gumie tłoczka - wypłukało smar, zaczęło korodować i tłoczek praktycznie stał.



hermol - 27 kwi 2010 7:02
Witam, czeka mnie regeneracja tylnych zacisków.
Mam pytanie jakie są wymiary łożyska H001-26-205 albo ewentualny wymiar tulejki, która by podeszła zamiast łożyska, problem w tym, że jeśli rozbiorę zacisk, a łożysko rozpadnie się to żaden serwis ASO czy ktoś nie ściągnie mi łożysk na następny dzień, a tym bardziej w długi weekend majowy.
Jeśli miałbym wymiary tulejki to bym sobie dotoczył przed akcją i w razie czego ich użył tymczasowo zamiast łożysk.

Pozdr.



thy - 27 kwi 2010 8:34
Tu mały szkic od tokarza, którymi dorobił mi tulejki.

Mam nadzieję, że to Ci cokolwiek powie.
Po złożeniu zacisku problem ze słabym ręcznym ustąpił, oby na jak najdłużej



hermol - 27 kwi 2010 20:41
Dzięki za bardzo szybką odpowiedź, jutro znajomy mi dorobi tulejki, na wszelki wypadek.

W Cz-wie w Mazpolu w ASO Mazdy zażyczyli sobie 160 zł za łożysko .

Pozdr.



Andrzej1971 - 29 kwi 2010 10:33
nie znam się na łożyskach
nie widziałem tego łożyska które jest w tylnym zacisku
ale kolega kombinował z łożyskiem igiełkowym 15,875x20,638x7,92 i wkładał dwa
wymiar oryginalnego łożyska wg forum 15,875x20,638x23

na stronie www.stożek.pl jest łożysko igiełkowe 15,88*20,64*19,05 za 35zł brutto firmy torrington

(to i tak więcej niż 2x7,92=15,84)

czy takie łożysko będzie pasowało?

dlaczego większość osób na forum pisze, że brak zamienników?
czy takie łożyska muszą mieś specjalną wytrzymałość, czy kształt?
czy wystarczy jakiekolwiek igiełkowe łożysko o mocno zbliżonych wymiarach?



Siw-y - 29 kwi 2010 11:11
Zamienniki nie mają otworu pod bolec pchający tłok, na fotce niżej masz to łożysko.





Riki - 29 kwi 2010 15:27
Ten wyżej dobrze prawi

Panowie dlaczego nie chcecie stosować oryginału? przy odpowiednim serwisie wytrzymuje 100tys.km a cenowo wypada też nieźle. Tam nie ma miejsca na rzeźbę chyba, że ktoś chce wracać do tematu co drugą wymianę oleju.......



rumunn95 - 29 kwi 2010 20:26
a ja dorobilem takie cos z brazu i po klopotach caly koszt 40zl, dziwne ze w drugim zacisku byla juz taka tuleja zamiast lozyska i byla tez w miejscu popychacza gwintowanego

[url=http://fotoo.pl/hosting-zdjec/2010-04/67562c65/zdjęcie373.jpg.html][/url]
[url=http://fotoo.pl/hosting-zdjec/2010-04/9a34ffff/zdjęcie375.jpg.html][/url]
[url=http://fotoo.pl/hosting-zdjec/2010-04/268d4aa6/zdjęcie376.jpg.html][/url]



Andrzej1971 - 30 kwi 2010 6:41
zastanawia mnie jedno
regeneracja zacisków to koszt około 150 - 170zł (są ludzie którzy tego się podejmują za taką kwotę)
a łożysko igiełkowe ponad 100zł, reparaturka ponad 40zł
ciekawe na czym polega regeneracja za 150zł - podejrzewam , że stosują właśnie takie tuleje



hermol - 30 kwi 2010 8:07
Rumunn95 możesz podać swoje wymiary tulejki oraz otoworu w tulejce ?

Pozdr.



rumunn95 - 30 kwi 2010 19:55
ok jutro zmierze i podam wymiar bo jedna mam na zapas



rafi201 - 01 maja 2010 9:18
Szkoda, że wcześniej tak się nie rozwinął ten wątek z tuleją, bo też bym się pewnie zdecydował...
Nie wiem czy to dobrze pracuje na dłuższą metę (czy lekko chodzi?) ale wydaje mi się, że to trwalsze rozwiązanie.
Te łożyska na moje wyczucie są chyba za delikatne do tej roboty....



Borys - 01 maja 2010 18:29
Pisał ktoś wcześniej, że zacisk w BJ jest ten sam co w GF, a ja u siebie nie znalazłem żadnej regulacji tłoczka imbusem, o której tu piszecie.
Wziąłem się dziś za wymianę klocków z tyłu, jednak dolna prowadnica była tak zapieczona, że zacisk dało się opuścić tylko przy użyciu młotka. Zatem fotorelacja przyda się jak najbardziej, ale dopiero we wtorek gdy kupię zestaw. Tłoczek co prawda obracał się nawet łatwo przy użyciu szczypiec, ale też go profilaktycznie rozbiorę.
Orientuje się ktoś czy zatem jedyną metodą regulacji ręcznego pozostaje śruba przy dźwigni? Mam wrażenie, że przy przepisowych 5-7 ząbkach, o których mówi instrukcja koło obciera przy spuszczonym hamulcu.



rafi201 - 02 maja 2010 8:31
W GF nie ma regulacji imbusem (tak jest w GE).
Jeżeli masz problem z ręcznym, a i tak rozbierasz zacisk - to rozbierz go do końca tak jak masz to pokazane na pierwszej stronie tego tematu.



Borys - 02 maja 2010 11:37
No to dzięki za uściślenie. Co ciekawe serwisówka do poliftowej BJ pokazuje manewr z imbusem, czyli FS BJ ma inne zaciski.



rafi201 - 02 maja 2010 17:54
Napisałem tylko jak jest w 626GF...
Jeżeli w 323F BJ jest inaczej... to nie ten dział...



Borys - 02 maja 2010 20:18
W mojej jest dokładnie jak w GF/GW, rozebrałem dzisiaj zacisk na części pierwsze (nic nie popsułem tylko dzięki tej fotorelacji). Jedyne czego nie wyjąłem to łożysko igiełkowe. Jest całe, obraca się swobodnie, więc mam nadzieje, że nic się nie stanie jak zostawię je na miejscu, z grubsza oczyszczę ze starego smaru i nałożę nowego. Patentu na jego wyjęcie faktycznie nie mam



rafi201 - 03 maja 2010 5:08
Jak jest w dobrym stanie to pewnie, że zostaw.
Przy wyjmowaniu pewnie byś rozwalił.
Nowe musiałem wciskać na prasie...



tesal13 - 14 maja 2010 22:54
witam!!
zacisk hamulca mam na stole i zabieram sie do montazu wszystkiego w odwrotnej kolejnosci niz demontaz... i pytanie za milion punktow: jak wkresic tloczek z powrotem jak znajdujaca sie w nim sruba jest utwierdzona zimeringiem i obkreca sie jak wkrecam tloczek na sworzen prosze o szybka odpowiedz



thy - 15 maja 2010 6:29

witam!!
zacisk hamulca mam na stole i zabieram sie do montazu wszystkiego w odwrotnej kolejnosci niz demontaz... i pytanie za milion punktow: jak wkresic tloczek z powrotem jak znajdujaca sie w nim sruba jest utwierdzona zimeringiem i obkreca sie jak wkrecam tloczek na sworzen prosze o szybka odpowiedz


Chwytasz kombinerkami, wciskasz przekręcając jednocześnie, nie ma mocnych, musi się udać.



tesal13 - 15 maja 2010 6:38
niestety spedzilem nad tym pol nocy i nic jak zlapie srube w tloczku palcem to kreci sie do okola a przy wsadzaniu tloczka czuje duzy opor i nie lapie mi w ogole gwintu, krece dociskajac a tloczek stoi w miejscu



thy - 15 maja 2010 7:29
Choinka, nie wiem co mam Ci poradzić, u siebie oba w tyle robiłem i żadnych problemów ze zmontowaniem zacisków nie miałem. Chwilę pamiętam się z nimi siłowałem, ale nie żeby jakoś przesadnie długo... Napisz może skąd jesteś (uzupełnij profil), być może ktoś z okolicy Cie osobiście poratuje..?
---
Napisz tylko czy jak wyjmiesz gwintowany trzpień z zacisku to czy w powietrzu udaje się go wkręcić w tłoczek?



tesal13 - 15 maja 2010 8:16
niestety nie mieszkam w polsce ... trzpienia nie wyjmowalem gdyz mialem zapieczona tylko jedna strone zacisku jak sie okazalo(tloczek byl ok tylko klocek sie zdarl z jednej strony i tarcza ma duzo rowkow wiec mam nowe dwie tarcze i klocki) zdjelem zimering z tloczka i sruba bez problemu wkreca sie na trzpien mam jednak wrazenie ze tloczek bnlokuje sie na uszczelce w obudowie zacisku i tloczkiem nie idzie ruszyc. z reszta nie ma sensu tego dalej rozbierac skoro reczny jest git. tylko jak to poskladac z powrotem ? dodam ze probowalem rozgrzac zacisk w piekarniku a tloczek zamrozilem, myslalem ze prawa fizyki zadzialaja i bedzie luzu troche ale niestety



rafi201 - 15 maja 2010 18:27
Regenerowałem zaciski niedawno i... żadnych problemów...
Z tego co piszesz nie bardzo rozumie co masz zdemontowane i czego nie możesz zmontować?
Widziałeś fotorelacje na początku tematu?



Borys - 15 maja 2010 18:57
Jeśli gwintowany sworzeń ci się obkręca, to znaczy, że nie przyblokowała go blaszka ustalająca. Tylko, że jeśli tej blaszki odpowiednio nie włożysz, to raczej nie przyblokujesz pierścieniem osadczym koszyka ze sprężyną. Nie bardzo zatem rozumiem problem.



rafi201 - 15 maja 2010 21:06
Jak miałem rozebrany zacisk, to trzymając sworzeń w ręku wkręciłem go kontrolnie w tłoczek.
Sworzeń wkręca się w tłoczek do pewnego momentu, a później się obraca tzn. nie da się go wkręcić do oporu (aż stanie).
Nie wiem, może o to chodzi... ?



tesal13 - 16 maja 2010 11:44
no juz wszystko jest ok, pokombinowalem z imadlem i specjalnym dorabianym przyrzadem i jak wzielem zacisk i tloczek jednoczesnie wciskalem i skrecalem a chodzilo o to ze kombinerkamiu ani zabka nie dalo rady tego skrecic jak w fotorelacji
dzieki za porady



brach - 16 maja 2010 14:34
Fotoregeneracja solidnie zrobiona,
Regenerowałem zaciski we własnym zakresie jakieś niecałe 30tys. kilometrów temu.
Wszystko działało bez zarzutu...do teraz.
Teraz lewy zacisk cieknie, a moja tarcza hamulcowa jest spalona:(
Mam kilka spostrzeżeń:
1. Stare łożysko igiełkowe można wyjąć podgrzewając zacisk palnikiem. Oczywiście nie można przesadzić żeby go nie przegrzać, bo może się odkształcić, a stop z którego jest zrobiony straci swoje właściwości. Ja miałem do dyspozycji tylko palnik na propanbutan. łożysko prawie samo wypadło.
2. Sama wymiana łożyska jest tylko półśrodkiem. u mnie po wymianie łożyska i złożeniu całości ręczny odbijał bez problemu ale był wyczuwalny wyraźny luz na sworzniu ręcznego pod łożyskiem. Zanim ręczny zablokował się na dobre pracował pod dużym obciążeniem, a rdza i zanieczyszczenia które dostały się pod uszczelnienie wytarły go zmieniając jego średnicę.
Trzeba by dać do szlifowania dzwignię ze sworzniem i dotoczyć panewkę z brązu jak już to było w tym wątku opisywane, albo nowy sworzeń który nie wchodzi w skład standardowego zestawu naprawczego.

Doszedłem do wniosku, że w takim przypadku warto by pomyśleć, żeby kupić profesjonalnie regenerowany zacisk z gwarancją.
Podeślijcie jakieś namiary na solidną firmę, która się takimi rzeczami zajmuje,
Może ktoś z Was miał jakieś doświadczenia z regenerowanymi zaciskami.
Na allegro niektóre ceny są zaporowe około 500zł.

Potrzebuję zacisk lewy tył do Mazdy 626kombi z roku 2000.

pozdr
Sławek



hermol - 16 maja 2010 20:06
Witaj, ja widziałem na allegro regenrowane po 300-320zł wypiaskowane i pomalowane, regeneracja na tulejce zapewne. Gosc w wa-wie do GE ma po 170-200zl, moze ma do GF/GW, jest kilka firm w Polsce co zajmuja sie regenracja, moze maja taniej do GF/GW
http://allegro.pl/item1041069871_zacisk ... 23_bj.html
tu ma sporo roznych zaciskow:
http://allegro.pl/item1041466749_zacisk ... rodek.html
i zapytaj tego z Wa-wy:
http://allegro.pl/item1032037338_zacisk ... owany.html

Pozdr.



Martinator - 18 maja 2010 11:50
witam,
moze ktos podac dokladne wymiary tej dorabianej tulei z brazu bo wklejany tu rys jest niejednoznaczny brak wymiarow
jaka bedzie sr. wew i zew tulei oraz jej dlugosc
dobrze byloby podac tez wymiary sworznia recznego z nia wspolpracujacego
Marcin



rumunn95 - 20 maja 2010 19:21
podaje wymiary tulejki





Xandr - 28 maja 2010 16:12
mam problem z ręcznym jest słaby znaczy hamować hamuje ale podczas jazdy kół nie zblokuje.
linkę podciągałem nic nie dawało,
jest jakaś regulacja w zacisku tłoczka
po za tym hamulce mam dobre nie ma problemów.



Borys - 28 maja 2010 18:17
Jeśli mowa o zacisku w GF/GW/BJ to jedyna regulacja to ta linki ręcznego. Jeśli zacisk jest ok, linki się ruszają to winą są wyciągnięte linki i pomaga jedynie wymiana.



Mazur71 - 29 maja 2010 19:26
Czy wie ktoś gdzie można kupić orginalny zestaw naprawczy do Mazdy 626 GF ponieważ także czeka mnie naprawa zacisku .



hermol - 29 maja 2010 21:03
ASO Mazdy aby pisalo na Nim MAzda albo możesz kupić japonski zestaw Seiken na allegro u "dexelia" albo u smirnoffa zapytaj.
Mysle ze spokojnie mozesz kupic zestaw autofrena, reszte elementow dostaniesz z quickbrake-a,
zostaja jeszcze lozyska ok 100-150 zł sztuka, ewentulanie dotocz tulejki.

Pozdr.



Mazur71 - 30 maja 2010 4:58
zastanawia mnie jedno zestaw naprawczy + tulejka to ok.350-400zł no i robocizna,a nowy zacisk 560zł czy to normalne żeby kilka gumek kosztowało tyle kasy a może te zaciski to są zamienniki co sądzicie???



rafi201 - 30 maja 2010 18:25
Zestaw naprawczy seiken (bardzo dobry) - komplet do obu zacisków kosztuje niecałą stówkę + dwa łożyska po 120zł/szt. + własna robocizna daje ok. 340 zł (przy tulejkach zamiast łożysk jeszcze 200zł mniej) a dwa nowe zaciski ok. tysiąca zł (regenerowane min. 600zł) - rachunek chyba prosty...
Chyba, że masz full kasy, to pewnie, że lepiej kupić nowe i po zabawie...



Mazur71 - 03 cze 2010 19:57
Witam,
Wczoraj zakończyłem regenerację zacisku tylnego w swojej Madzi 626 GF ,wszystko przebiegało w miarę sprawnie aż do momentu składania włożyłem swożeń gwintowany blaszki sprężynę , koszyczek i zacząłem na to wszystko zakładać Zimering (używałen szczypiec do zimeringów) i co nie mogłem go założyć bo sprężyna odbijała koszyczek i nie mozna było wcisnąć dego zimeringu w rowek.
Czy macie jakieś sprawdzone sposoby na zakładanie tego zimeringu???
I ieszcze jedno czy hamulec ręczny jest regulowany w Mazdzie 626 GF - 2001r.



Borys - 03 cze 2010 20:03
Ja brałem jakiś mały klucz rurkowy (chyba 12), zacisk w imadle, przyciskam koszyczek kluczem i montuje pierścień, chwila i po bólu.



rumunn95 - 04 cze 2010 8:03
kolega mazur71 chyba seger nie Zimering pozdro



alk80 - 04 cze 2010 8:20
ktoś już tu opisał knif - wkładasz śrubokręt przez otwór przewodu hamulcowego, oczywiście tak żeby nie uszkodzić gwintu
ja zastosowałem do jednego zacisku sposób z kluczem a do drugiego ze śrubokrętem bo miałem różne segery



Mazur71 - 05 cze 2010 15:04
Dzięki za porady.



Mazur71 - 05 cze 2010 21:28
Mam jeszcze jedno pytanie jaką farbą pomalwalować zaciski??



hermol - 06 cze 2010 7:41
Generalnie jam masz zaciski wyjęte i rozebrane to do piaskowania i proszkowo pomalować.
Ja osobiście czyściłem szczotkami drucianymi mosiężnymi na wiertarce i pomalowałem farbą:
DUPLICOLOR RUST STOP 4IN1, szybkochnący wysycha i można nakładać już kolejna farbę po 20min.
Nie jest to farba odporna na temperature, ale nic sie z Nią nie dzieje na zaciskach. Stosuje tę farbę od dwóch lat na różńe skorodowane elementy jak i zardzewiałe oraz odrdzewione i wszystkie hammeraity, stalochromy itp nie ma nawet porównania.
http://www.motipdupli.pl/?s=show_kategorie&id=22&g=1

Ewentualnie są dedykowane farby do zacisków, nawet całe zestawy do odrdzewiania i malowania, nawet po 100zł.

A tu efekt pracy, zacisków nie wyciągałem z samochodu, wymiana klocków tarcz, blasze i sprężynek montażowych, płynu, czyszczenie zewnętrzne z rdzy, czyszczenie starych smarów w prowadnicach oraz przesmarowywanie, nałożenie świeżych smarów, wszystkie gumki oraz uszczelniacze widoczne od zewnątrz zacisku były całe, a więc nie musiałem wymieniać.
Pod gumkę kurzowa do tłoka nałożyłem ATE Bremszylinder, do prowadnic, w blaszki montażowe - miejsca styku blaszek z klockami oraz klocków z zaciskiem oraz tłoczyskiem ATE Plastilube, wyczyściłem wieniec oraz czujnik ABS, do odtłuszczenia tarcz jakiś środek do tego celu z CRC

ten jest przedni:


Uploaded with ImageShack.us

Tylny zacisk przed pracami, początkowo miał podlec regeneracji, uszczelki, prowadnice, tulejka zamiast łożyska, ale okazało się zacisk pracuje ładnie nic nie jest zapieczone, ręczny działa i odbija - po przyjrzeniu się widać, że były juz tylne zaciski regenerowane, ale wyglądały tak:



Uploaded with ImageShack.us

Odpowietrzniki, aby nie ukręcić przez 2-3dni wcześniej zalewałem naftą + delikatne obstukiwanie i próby odkręcenia.
Najgorszy problem miałem w przednich zaciskach, aby odkręcić ten sworzeń dolny trzymający zacisk do jarzma, który jest na imbus, aby to się udało zaopatrzyłem się w długi imbus ok 20cm Chr-V, ale mimo tego ani drgnęło, dopiero zalewania odrdzewiaczami z naftą na przemian + 2x odkręcenie całego jarzma z zaciskiem punktowo nagrzewanie lampa lutowniczą z polewaniem naftą pozwoliło odkręcić sworzeń na imbus ..... inaczej mogłem powiesić się na kluczu, albo tak obrobić w środku imbus, że zacisk miałbym na złom ...

Pozdr.



alk80 - 06 cze 2010 8:40
przód pierwsza klasa
a tył masakra, ja tak nie miałem przed regeneracją



Mazur71 - 06 cze 2010 16:17
Panowi a jak zdjąć tarczę z tylnego koła czy ta zaślepka na tarczy jest wciskana czy się ja odkręca?



hermol - 06 cze 2010 17:04

przód pierwsza klasa
a tył masakra, ja tak nie miałem przed regeneracją


Tył wygląda już tak samo jak przód, mam fotke z założona felgą i mało widać.

Panowi a jak zdjąć tarczę z tylnego koła czy ta zaśleśpka na tarczy jest wciskana czy się ja odkręca?

Kolego nie zdejmujesz tego dekla/zaślepki. Tarcza schodzi z piasty, a dekiel siedzi w piaście. Musisz odkręcić zacisk od jarzma, a następnie odkręcić jarzmo, gdyby nie chciała zejść tarcza, możesz ją lekko puknąć od tyłu, jeśli idzie na złom, albo wkręcić śrubę w otwór w tarczy, śruba odpechnie się od piasty i tarcza odejdzie od piasty - często to koroduje razem z piastą i nie chce zejść.

Pozdr.



przem1806 - 07 cze 2010 11:27
Mam pytanie do kolegów, którzy wstawiali dwa mniejsze łożyska (czytaj tańsze) zamiast jednego oryginalnego. Jak wam to wyszło?? Jak to pracuje??

A może lepiej dotoczy tulejkę z mniejszą średnicą jak już jest wyrobiony sworzeń??



Garrett - 25 cze 2010 18:06
Mam następujące pytanie. Posiadam 626 GF w której zapowiada się naprawa hamulców. Nie wiem co dokładnie jest do zrobienia, wiem po badaniu technicznym, że hamulce są słabe (przód w granicach normy, ale bez rewelacji, tył słaby, ręczny beznadziejny). Na tarczach jest warstwa rdzy (z tyłu większa, z przodu śladowe ilości). Wniosek z tego taki, że zaciski nie pracują dobrze. Podejrzewam, że oprócz wymiany płynu, klocków i być może tarcz trzeba będzie zająć się zaciskami. Z różnych względów nie zrobię tego sam (brak warsztatu/garażu, brak narzędzi, brak czasu i umiejętności w tym zakresie - hamulce to jednak cholernie ważna rzecz w aucie i wolałbym powierzyć takie zajęcie komuś kompetentnemu w tym zakresie). W związku z tym chciałem zapytać czy ktoś może polecić osobę z Małopolski (okolice Brzeska, ale może być też Kraków lub Tarnów), która mogłaby zająć się tego typu kompleksową naprawą układu hamulcowego. Zależy mi na tym, aby było to zrobione porządnie, nie chcę oddawać auta do pierwszego lepszego mechanika, bo zdążyłem się już przekonać, że "Japończyki" wymagają od fachowca trochę więcej wiedzy i doświadczenia niż przeciętny "Golf" którego każdy potrafi naprawić.



alk80 - 25 cze 2010 18:55
Garrett może zapytaj tu: viewtopic.php?f=71&t=91059



dgolf - 29 cze 2010 12:10
U mnie na ręcznym hamuje lewe, a na nożnym prawe:) Przód regenerowałem, bo to było pilniejsze - nie "odbijały mi hamulce". Dokładniej mówiąc okazało się tylko wypłukanie smaru z prowadników poprzez uszkodzone uszczelki. Odstawiłem ją najpierw do mechanika, nie wiem co oni robili ale wg mnie nic i po tygodniu było to samo. Nie ma to jak samemu - zestaw naprawczy SEIKEN za niecałą stówkę z przesyłką od Dexelii i jest gitara. Zamieszczę małą fotorelacyjkę. Nie miałem niestety czasu na zabawę z malowaniem, ale jeśli auto będzie się wreszcie dobrze sprawować, to pomaluję.

P.S. Jak to jest, że w VW '90 przy 300 000km nie trzeba dotykać się do zacisków tylko się wymienia klocki, ew. tarcze i pięknie wszystko pracuje, a tu taka lipka.



rafi201 - 29 cze 2010 19:16
No właśnie...
Miałem golfa '97 i tak jak piszesz: klocki, tarcze i jazda, no i zero rdzy...
a tu rocznik 2000 i rdza i zaciski też już regenerowałem...
Ale pomimo to maździocha o niebo lepsza od golfa



zibike - 30 cze 2010 7:25
Witam.

Pół roku po wymianie klocków zaczął grzać się tylny lewy hamulec, tarcza była nierównomiernie ścierana (bardziej ścierana bliżej osi koła). Zresztą hamulec działał cały ten czas słabo. Zdjąłem klocki, wyczyściłem i nasmarowałem prowadnice klocków czyli blaszki, bo ciężko pracowały (mechanik chyba nie przyłożył się do tej wymiany). Dwie rzeczy mnie zastanawiają:
1. Klocki są rozpychane sprężynką w kształcie litery A. U mnie była jedna sprężynka, chociaż w klockach jest miejsce na dwie sprężynki. No i ta jedna sprężynka tak sobie to rozpychała. Dorobiłem drugą i założyłem ale pytanie: jak powinno być w oryginale?
2. Gdy zakładałem zacisk na tarczę, nie mogłem dopchać go do końca. Okazało się, że bolec, który wystaje z klocka, zatrzymywał się na tłoczku (oznaczonym nr 7 na pierwszej stronie tej fotorelacji). Widać, że bolec jest zdewastowany ale przetrwał. Najpierw chciałem go ściąć ale potem pomyślałem, że po coś on tam jest Pomogło odkręcenie tłoczka o ok. 90 stopni, tak żeby rzeczony bolec wchodził w nacięcie na tłoczku. Złożyłem wszystko i działa. Czy rzeczywiście tak ma to być złożone i druga sprawa, czy niedokręcenie tłoczka jest bezpieczne?

pozdrawiam
zibike



Yans - 30 cze 2010 11:30

1. Klocki są rozpychane sprężynką w kształcie litery A. U mnie była jedna sprężynka, chociaż w klockach jest miejsce na dwie sprężynki. No i ta jedna sprężynka tak sobie to rozpychała. Dorobiłem drugą i założyłem ale pytanie: jak powinno być w oryginale?
2. Gdy zakładałem zacisk na tarczę, nie mogłem dopchać go do końca. Okazało się, że bolec, który wystaje z klocka, zatrzymywał się na tłoczku (oznaczonym nr 7 na pierwszej stronie tej fotorelacji). Widać, że bolec jest zdewastowany ale przetrwał. Najpierw chciałem go ściąć ale potem pomyślałem, że po coś on tam jest Pomogło odkręcenie tłoczka o ok. 90 stopni, tak żeby rzeczony bolec wchodził w nacięcie na tłoczku. Złożyłem wszystko i działa. Czy rzeczywiście tak ma to być złożone i druga sprawa, czy niedokręcenie tłoczka jest bezpieczne?

odp 1
u mnie ta sprężynka była tylko jedna i tak jak ją zdjąłem tak założyłem ponownie między nowymi klockami
odp 2
tak...ten bolec jest po to aby wejść w tą szczelinę, trzeba tak okręcić tłoczek, aby przy wkładaniu bolec się w nią wpasował. I tłoczka nie trzeba dokręcać... ściskasz go aby rozszerzyć szczęki co jest potrzebne do ich ponownego montażu, bo przecież wytarte klocki miały od siebie mniejszą odległość niż grube nowe. Jak już wszystko masz założone to ciśnienie wszystko samo wypchnie tak jak trzeba.



zibike - 30 cze 2010 19:57


odp 1
u mnie ta sprężynka była tylko jedna i tak jak ją zdjąłem tak założyłem ponownie między nowymi klockami
odp 2
tak...ten bolec jest po to aby wejść w tą szczelinę, trzeba tak okręcić tłoczek, aby przy wkładaniu bolec się w nią wpasował. I tłoczka nie trzeba dokręcać... ściskasz go aby rozszerzyć szczęki co jest potrzebne do ich ponownego montażu, bo przecież wytarte klocki miały od siebie mniejszą odległość niż grube nowe. Jak już wszystko masz założone to ciśnienie wszystko samo wypchnie tak jak trzeba.


Dzięki za odpowiedź.
No to przedobrzyłem z tą drugą sprężyną Ale raczej nie będzie przeszkadzać w pracy hamulca.

pozdrawiam
zibike



rafi201 - 30 cze 2010 22:09
Jesteście pewni, że w GF powinna być z tyłu "sprężynka" rozpychająca klocki?
U mnie z przodu są dwie ale z tyłu nie ma żadnej...



Yans - 01 lip 2010 5:13

Jesteście pewni, że w GF powinna być z tyłu "sprężynka" rozpychająca klocki?
Czy powinna być to Ci nie odpowiem.
Z przodu jeszcze klocków nie zmieniałem osobiście, a z tyłu ta "sprężynka" u mnie BYŁA.



zibike - 01 lip 2010 7:02
rafi201 napisał(a):
Jesteście pewni, że w GF powinna być z tyłu "sprężynka" rozpychająca klocki?

Witam
Popatrz na rysunek na 1. stronie tego wątku. Sprężynka jest (dosyć nieszczęśliwie narysowana, tak że trudno sobie wyobrazić jej kształt i położenie). Z drugiej strony w "Workshop Manual" jej nie ma. Ale z drugiej strony występuje w rzeczywistości w co najmniej dwóch samochodach: Yansa i moim



rafi201 - 01 lip 2010 12:20
"Popatrz na rysunek na 1. stronie tego wątku. Sprężynka jest...'
Faktycznie, a macie jakiś namiar gdzie by można je kupić bo nie mogę znaleźć?
Przydałoby się je włożyć...



hermol - 03 lip 2010 12:57
Witam, ja u siebie w oryginale miałem sprężynkę (drucik zagięty ze stali odpowiedniej). Kupiłem klocki na tył Textar-a i nie było sprężynki, chciałem przełożyć starą, ale w klockach nie było otworków, aby wsadzić sprężynkę, więc jej nie wkładałem, problemów żadnych nie mam z tyłem, nic nie trze, klocki z tyłu weszły w jarzmo na wcisk, nie tak jak z przodu z luzem.
Na przeglądzie wszystko OK, klocki odbijają, żadne koło nie grzeje się, tarcze ładnie ścierają się równomiernie.

Oczywiście prowadnice, blaszki, miejsce styku tłoczka z klockiem i klocka z jarzmem zostało posmarowane ATE Plastilube.

Pozdr.



rafi201 - 12 lip 2010 20:07
A u mnie ścieranie tylnych tarcz pozostawia -moim zdaniem- wiele do życzenia...
Przednie są ścierane przepięknie natomiast tylne ledwo ledwo...
Jakiś czas temu regenerowałem wszystkie zaciski, na diagnostyce nie było zastrzeżeń, w czasie jazdy nie wyczuwam żadnych problemów z hamowaniem, a jednak po zużyciu tylnych tarcz widać, że tył mało pracuje.
Może to problem tej opisywanej w innym wątku sprężynki reduktora (regulatora) siły hamowania?



alk80 - 13 lip 2010 14:33
przednie hamulce mają bardzo dużo do zrobienia, tył hamuje słabiej bo inaczej blokowały by się koła, można by to porównać do jazdy na rowerze czy motorze, w zasadzie tył hamuje po to, żeby nie wyprzedził przodu w czasie hamowania
jeśli masz wątpliwości jedź na stacje diagnostyczną
gorzej gdyby tył nie hamował wcale ale ja bym się nie martwił
a jak chcesz zużyć trochę tylne hamulce poszalej trochę na ręcznym



rafi201 - 13 lip 2010 19:39
Dzięki
W takim razie nic nie będę kombinował.
Pozdrawiam...



Tanku84 - 03 sie 2010 20:52
A ja mogę się pochwalić że udało mi się zdjąć łożysko igiełkowe w jednym kawałku. Potrzebny był do tego ściągacz bezwładnościowy do łożysk wewnętrznych. Jednak jest to droga zabawka do której miałem dostęp, na własny użytek do tego jednego zadania raczej bym nie kupił. Kto byłby jednak skory wydać te kilkaset złotych na taki ściągacz to informuję że bez trudu sobie z tym łożyskiem poradzi.



szkodnik_byd - 16 sie 2010 19:25
powiem tak odswieżając temat jeżeli ktoś chce regenerowac złożyskami igiełkowymi włącznie to pojawiły wię w necie dobre alternatywy regenerowane w niemczech zaciski z 2 letnią gwarancją i bardzo mocno mnie to zastanawia ;p około 350zł / sztukę niby prawie fabryki bez zabawy i stare można sprzedać na części



alk80 - 16 sie 2010 21:14
a to nie ma tak że stare do zwrotu



Riki - 17 sie 2010 6:58
szkodniku gdzie wykukałeś te zaciski? allegro?



szkodnik_byd - 17 sie 2010 22:50
http://allegro.pl/item1191455535_zacisk ... 23_bj.html

http://allegro.pl/item1183058624_zacisk ... obe_i.html

http://allegro.pl/item1178721811_zacisk ... 6_mx6.html

w sumie mysle ze ten ostatni sprzedawca bedzie najlepszym rozwiazaniem trzeba tylko napisać czy do GF też ma ale raczej na 90% będzie miał zkoro na innych aukcjach są



Abaddon - 18 sie 2010 20:26
Ciekawa sprawa - wygląda to porządnie. Cena też w sumie przystępna...



motylek322 - 19 sie 2010 16:20
Niby jak cena ma być przystępna skoro części do regeneracji zacisku to ok. 50,00 plus własna robocizna.



rumunn95 - 19 sie 2010 17:51
kompletu regeneracyjnego nie kupisz za 50 zl napewno chyba ze kilka gumek na alledrogo ktore nie zalatwiaja sprawy bo jest ich tylko kilka ,(nie na caly zacisk) taki zestaw na oś razem ze smarami to koszt okolo 120 130 zl dolicz jeszcze do tego lozysko igielkowe 120zl lub tuleje z brazu za okolo 35 zl sztuka



szkodnik_byd - 19 sie 2010 19:37
no dokładnie u mnie zaciski chodza ok, gorzej igiełkowe łożyska ktore są raczej słabo dostępne więc jest to dobra alternatywa jak juz wszystko zawiedzie



alk80 - 19 sie 2010 21:23

kompletu regeneracyjnego nie kupisz za 50 zl napewno chyba ze kilka gumek na alledrogo ktore nie zalatwiaja sprawy bo jest ich tylko kilka

nie zgodze sie że tylko kilka "gumek", pisałem już wcześniej, kupiłem komplety samych "gumek" za niecałe 80zł za dwa kpl i były wszystkie, nie wsadziłem ani jednej starej z powrotem i nie kupiłem na "alledrogo" tylko w sklepie z częściami do japońców, co prawda smarów nie było w komplecie tylko kupiłem osobno a to przecież nie kłopot



motylek322 - 19 sie 2010 22:00
Regenerowałem zaciski na zestawach Autofren. Koszt jednego 40,00 plus smary. W zestawie jest pełen komplet gum. Fakt, że nie musiałem wymieniać łożysk igiełkowych. Były sporo zabrudzone, wyczyściłem je i przesmarowałem. Minął ponad rok i zaciski działają OK.



rumunn95 - 20 sie 2010 15:14
ja kupilem taki zestaw i jet dobrze http://www.hdmot.pl/index.php?p4318,rep ... iski-35-mm



szkodnik_byd - 20 sie 2010 22:03
a jakis link do tych łozysk igiełkowych ktoś to wymieniał



rafi201 - 22 sie 2010 5:46
Łożyska igiełkowe raczej tylko oryginalne (np. w serwisie) - koszt ok. 118zł/szt.



szkodnik_byd - 22 sie 2010 18:21
hmm musze zadzwonic wtakim bądz razie w kilka miejsc i popytac



SterylY - 30 sie 2010 22:50
Witam,

Mój problem z ręcznym hamulcem polega na tym, że jedna linka (prawa) jest ładnie napinana natomiast druga (lewa) jest luźna. Dodam że obie są nowe.
Dźwignie przy zaciskach (z prawej i lewej) w zasadzie chodzą tak samo.
Co może być przyczyną tak nierównomiernego napinania się linek, a co za tym idzie "braku ręcznego" z lewej strony?

Pzdr



rumunn95 - 31 sie 2010 14:54
zobacz nad oslona srodkowego tlumika moze cos tam jest nie teges glupie pytanie jak wymieniales linki to obydwie byly tej samej dlugosci?



SterylY - 31 sie 2010 15:48
linki są takie same, i niby wszystko jest dobrze założone ale po zaciągnięciu dźwigni jedna jest napinana a druga nie
Tak samo było przy starych linkach, które po zdjęciu okazały się dobre (luźno chodziły)



Tanku84 - 31 sie 2010 16:53
Próbowałeś podciągać linkę śrubą regulacyjną przy dźwigni hamulca ręcznego ?



SterylY - 31 sie 2010 18:52
Oczywiście, ale efekt jest taki że dźwignię coraz trudniej zaciągnąć, a lewej linki dalej nie ciągnie



alk80 - 01 wrz 2010 12:47
Do dźwigni hamulca ręcznego przymocowaną masz jedną linke, potem jest taki łącznik, przejście z jednej linki w dwie, może tam jest problem. Odczep linki od zacisków sprawdź czy same linki chodzą tak samo. Sprawdź czy linki poprowadzone masz jak na rysunku




SterylY - 01 wrz 2010 15:05
Linki założone jak na rysunku.
Chodzą równo, luźno i ogólnie bez zastrzeżeń.
Jeszcze sprawdzę miejsce połączenia z przednią linką - może tam coś się zapiekło.

Sprawdzone - musiałem rozruszać miejsce połączenia z przednią linką trochę się zapiekło. Teraz linki ładnie się napinają
Tyle że powstał nowy problem pomimo że dźwignia przy zacisku pracuje koło nadal się kręci. Niestety czeka mnie rozbieranie tylnego zacisku - przynajmniej mam pretekst żeby go przeczyścić



Tanku84 - 03 wrz 2010 19:57
W takim wypadku wygląda na to ze poszło łożysko igiełkowe. Jak wysypią się igiełki z koszyka łożyska to sworzeń dostaje zbyt dużego luzu i nie wypycha dostatecznie głęboko popychacza który wyciska tłoczek. Natomiast przyczyną wysypania się igiełek jest praca na sucho, smar się degeneruje i jeśli w porę się go nie wymieni/uzupełni to mamy efekt w postaci zniszczonego łożyska. Powodzenia w regeneracji.



deinonychus - 07 wrz 2010 19:48
jak już pieszecie o tylnym zacisku to ja mam pytanie z tym związane,
jaki mechanizm znajduje się w samym tłoczku? za bardzo nigdzie nie wyczytałem jaką on spełnia funkcję, tym bardziej podczas regeneracji zacisku ręcznego nikt nie pisał że ma on właśnie wpływ na jego właściwą pracę



Tanku84 - 08 wrz 2010 18:42


Dźwignia hamulca ręcznego za pośrednictwem linki pociąga ramię zespolone z wałeczkiem (nr. 21 na rysunku). Wałeczek jest łożyskowany za pomocą łożyska igiełkowego (nr. 20 na rys.). W wałeczku jest wykonane takie pseudo stożkowe wgłębienie w którym znajduje się popychacz (nr. 18 na rys.). W momencie zaciągnięcia hamulca ręcznego wałeczek się obraca o kilkadziesiąt stopni i dzięki stożkowemu wgłębieniu wypycha popychacz, który popycha sworzeń gwintowany (nr. 16 na rys.). Sworzeń gwintowany jest wkręcony w tłoczek i dalej to już myślę że wiadomo.



deinonychus - 10 wrz 2010 2:10
nie o to się pytałem, jak już jest rysunek to tłoczek który miałem na myśli to główny tłoczek "11" który też jest rozbieralny, zawiera on w sobie pewne elementy "13" i "14", i czy to wszystko jako całość stanowi jakiś specyficzny mechanizm, bo na moją logikę wystarczyłoby żeby tłoczek miał tylko gwint w swoim korpusie a widać że w samym tłoczku jeszcze coś się znajduje



motylek322 - 10 wrz 2010 5:53
Elementy 13 i 14 utrzymują o obudowie zacisku element 16 czyli bolec, który wywiera nacisk na główny tłoczek 11. Jak wyjmiesz z zacisku tłoczek to zobaczysz jak to jest umieszczone. Po wyjęcie 11 musisz wyjąć sprężynujący pierścień 13 aby się dostać do 16.



rumunn95 - 10 wrz 2010 14:37
ten mechanizm na chlopski rozum dziala podobnie jak klucz grzechotka w jedna strone przy zaciagnieciu recznego sie nie obraca gdy element nr16 wywoluje nacisk na tlok, przy zwolnieniu recznego obraca sie w srodku powodujac ze tlok nie cofa sie tylko zostaje w miejscu potrzebne jest to bo wiadomo ze klocki sie zurzywaja i tlok wychodzi z zacisku, to jest swego typu samoregulator. Zlinczujcie jak sie myle



alk80 - 10 wrz 2010 22:27
tak, tak, można powiedzieć że w tłoczku jest sprzęgło jednostronne
i tego się raczej nie rozbiera, bo po co? chyba że auto było po powodziowe, zacisk był zalany wodą i zardzewiał, ale w takim przypadku nie widzę sensu regenerować samemu tylko kupić profesjonalnie zregenerowane



szkodnik_byd - 11 wrz 2010 21:32
apropo zaciskow to rozmawiam z kilkoma firmami zajmującymi sie regeneracją i jak już cos wybiore to na pewno dam znać



deinonychus - 13 wrz 2010 19:58
ja też się rozglądałem i już jestem zdecydowany na firmę LAUBER, chyba że już ktoś z was słyszał o niej coś niedobrego?



szkodnik_byd - 14 wrz 2010 20:40
ja moje wyslałem do firmy SAN-CAR jak dobrze pojdzie to w czwartek będa już u mnie cena 150zł za kompletny zacisk prawdopodobnie z malowaniem proszkowym na wybrany kolor i wymianą łożyska igiełkowego mówił, że maja specjalne dojście do częsci bo niektórzy zwykłą tuleje gumowa wkładają więc trzeba uważać, w każdym razie i tak dają 12 miesięcy gwarancji



krzysztofpak - 15 wrz 2010 13:52
Witam Panowie. Jest taka sprawa rozebrałem zacisk prawy wymieniłem wszystkie uszczelki tłoczka itp i wszystko było ok. Gdy doszedłem do sworznia ręcznego to już jest masakra . Podpowiecie mi jak go wyjąć Ni w ząb nie chce się ruszyć , pewnie jest zapieczone łożysko igiełkowe , bo aż sworzeń w gnieździe jest przekrzywiony. Błagam pomocy .... Łożysko wszystko mam tylko jak wyjąć ten sworzeń ... Proszę ŁOPATOLOGICZNIE ...



alk80 - 15 wrz 2010 14:16
krzysztofpak odbierz PW

ok, nie odbierasz to coś napisze
czy sworzeń obraca się w miarę swobodnie nalej płynu hamulcowego w gniazdo łożyska tak żeby maksymalnie zalać sworzeń, jak wiadomo płyn hamulcowy to kwas ale nie każdy wie że też bardzo dobry odrdzewiacz, daj czas kwasowi pożreć
spróbuj wydłubać uszczelniacz może się coś wysypie i uwolni sworzeń



krzysztofpak - 15 wrz 2010 15:37
No właśnie w tym rzecz , że wogóle się nie obraca. Ok spróbuje zalać go płynem hamulcowym , choć zanurzyłem go Dosłownie w WD-40 no i żadnych efektów a w piątek 1400 km do zrobienia Dlaczego Madzia mi to robi Pozdrawiam



alk80 - 15 wrz 2010 18:40

No właśnie w tym rzecz , że wogóle się nie obraca
to to masz niezły zgryz nie zazdroszcze

Dlaczego Madzia mi to robi
dlaczego jak już ktoś tu napisał "Mazda jest kobietą" a wiadomo jakie one są
bez obrazy oczywiście



krzysztofpak - 15 wrz 2010 18:59
No tak a kobiety są po to by je kochać
A tak na poważnie to zostawie do jutra w Wd i zobacze co da się zrobić ... Pozdrawiam wszystkich zainteresowanych ...



szkodnik_byd - 15 wrz 2010 21:33
lepszy efekt byłby w coca coli bo gazowana a co do prolemow to przy tym typie chamulcow tak niestety bedzie dlatego ja juz z niecieropliwoscia czekam na moje po fachowej regeneracji



motylek322 - 16 wrz 2010 10:27
lepszy efekt byłby w coca coli bo gazowana..........
Tak dla ścisłości, coca coli lub innego tego typu napoju można użyć jako odrdzewiacza ale nie dlatego, że gazowany ale że zawiera kwas fosforowy jako konserwant. To kwas niszczy rdzę a nie bąbelki.



krzysztofpak - 16 wrz 2010 14:16
OOO Widzę ,że kolega z moich okolic ... I z takim silniczkiem o jaki bym chciał mieć te 136 kucy .... Może przegonimy troche koników do mnie??



szkodnik_byd - 16 wrz 2010 18:45
tak oczywiście masz kolego razje ale bąbelki również pomagają



Kwadi - 18 wrz 2010 8:30
Witam.
Mam podobny problem z ręcznym w swojej Mazdzie 626 1,8 99r.
Otóż dźwignia ręcznego chodzi dość lekko, auto hamuje ale nie odbija.
Wielkim zaskoczeniem było to że sprężynę która odbija dźwignie ręcznego zdjąłem palcami.
W sumie ta sprężyna nie ma siły aby odciągnąć ten ręczny.
Moje pytanie: one są takie słabe we wszystkich autach czy u mnie się tak "rozluźniła" ?

Pozdrawiam



rumunn95 - 18 wrz 2010 10:44
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/313 ... fe293.html sprezyna z astry lub innego opla z rygla zamka u mnie i kolegi pare postow wyzej sprawdeza sie wysmeinicie



Tanku84 - 19 wrz 2010 17:07
Ja po regeneracji obu zacisków żeby naciągnąć sprężynę na tą dźwigienkę musiałem złapać ją kombinerkami i oburącz użyć dość dużej siły, więc normalnie ona nie jest słaba.



alk80 - 23 wrz 2010 14:42
moja fota



rumunn95 - 26 wrz 2010 21:13
twoja twoja dzieki temu sobie pomagamy



szkodnik_byd - 27 wrz 2010 20:35
no moje wrocily z regeneracji wszystko dziala jak nalezy i od reki takze jutro pewnie bedzie leciało do autka



umcyk - 29 wrz 2010 20:40
podlaczajac sie do tematu. Chcialem zapytac czy ktos z lodzi mial juz problem z tylnymi zaciskami i moglby mi w tym pomoc ?
mialem problem z recznym; podciagnalem linke przy dzwigni recznego (tak pojezdzilem pare dni) pozniej zdjalem kola i przyjzalem sie tarczom, klockom i zaciskom. Poluzowalem linke przy recznym i okazalo sie ze lewy tylny zacisk zlapal i nie chce puscic . PRzymierzam sie do regeneracji, jednak nie jestem zbyt bystry z mechaniki (zawsze cos mi zostanie ) ale jakby mi ktos pomogl w wyborze zestawu naprawczego i wskazaniu co mam odkrecic, przesmarowac, zedrzec itp,itd to byloby fajniusio. jak ktos znajdzie sie chetny (cierpliwy!! ) i z odrobina wolnego czasu to bylbym bardzo wdzieczny. pozdrawiam



Strona 1 z 2 • Wyszukiwarka znalazła 440 wyników • 1, 2
  • escuela nacional
  • jaką mikrowieże do 500
  • OWCZAREK WILCZASTY
  • ewt 810 zdjecia
  • forum zabki
  • VAG ETKA v6.31
  • mieszkanie w oswięcimiu
  • deca durabolin zdjeica opis
  • www.imax poznań.pl
  • TEST KOMPETENCJI DLA TRZECIOKLASISTÓW

  • Sitedesign by AltusUmbrae.